Witam,
I się znowu zaczyna, jakby normalnie nie mogło być. A wydawało się, że wszystko na dobrej drodze ... ale pokolei.
Dzisiaj mąż robił badania na hormon tarczycy w celu dopuszczenia do badania TK z kontrastem jodowym. Więc parę minut po 6.00 maż w kolejkę do laboratorium,
a ja w kolejkę do rejestracji do lekarza onkologa. I .... w rejestracji okazało się, że pani doktor już nie przyjmuje w przychodni tylko została przeniesiona na oddział
i, że teraz kto inny przyjmuje ... ech. Pomyślałam sobie trudno, to tylko badanie tarczycy wiec na dobór lekarza zastanowimy się później.
Oto wynik:
TSH
4,910 (zakres 0,3 - 3)
FT3 2,95 (zakres 2,00-4,40)
FT4 1,08 (zakres 0,93-1,70)
Przy okazji
upomnieliśmy się o skierowanie na RTG klatki piersiowej.
Ponieważ ostatnio na forum pojawił się temat TK, więc sobie trochę poczytałam jaki tomograf i jaki kontrast jest stosowany w COZL a jaki w PSK4. Przy okazji uświadomiłam doktorkę, że są różne tomografy a jej się wydawało, że są takie same. Młoda się uczy ale ... ona takie rzeczy powinna być pewna .. ech.
Teraz żałuje, że nie zażyczyliśmy sobie w PSK4 wykonania tego TK. To się wyżaliłam

W związku z powyższym dostaliśmy skierowanie do endokrynologa. Niestety pan doktor miał dyzo ludzi dzisiaj, wiec wolny termin to dopiero piątek (lub polować z rana na dwa wolne numerki). Ale wstępnie powiedział, że nie powinno być przeciwwskazań do wykonania TK, więc możemy się szykować na termin 23.10.2012 ale więcej powie podczas badania.
Trollu co sądzisz o tym podwyższonym wyniku TSH?, Co może być przyczyną jego podwyższenia?, Jakie pytania powinniśmy zadać endokrynologowi?
Pozdrawiam