ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez romi » 04 Mar 2013, 14:39

Witaj
Niestety chemioterapia nie redukuje ryzyka wznowy do zera i trzeba mieć tego świadomość. Przy dobrym rokowaniu ryzyko nawrotu to 3-5%. Wznowa może nastąpić wcześnie i wtedy rokowanie jest lepsze, lub nawet po kilku latach i wtedy rokowanie jest gorsze, co nie oznacza, że leczenie będzie nieskuteczne.
A w ogóle nie należy nastawiać się na jakiekolwiek problemy, bo to tak jakbyśmy je sami ściągali na siebie. Choroba nowotworowa to niepewność, ale jak ktoś kiedyś powiedział najważniejsze jest pozytywne nastawienie. Im silniejsza motywacja tym większe szanse na całkowite wyzdrowienie z każdej choroby. Psychika człowieka czyni cuda. I właśnie najbliżsi są potrzebni, żeby chory miał taką motywację.
Przypuszczam, że każdy przed badaniami kontrolnymi przeżywa niepewność (tylko głupi się nie boi). Z biegiem czasu ta obawa jest coraz mniejsza i tak na pewno będzie w Waszym przypadku.
Wszystkiego dobrego.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez m9nika » 04 Mar 2013, 15:57

Witam
U nas dokładnie 28.03.2013r mija rok od zakończenia leczenia (chemioterapii) i mimo, że ten strach jest mniejszy to nasila się przed badaniami kontrolnymi. A ja staram się nie nakręcać (co czyniłam na początku) i nie wzmacniać tego strachu. Postanowiłam nie przejmować się sprawami na które nie mam wpływu, jak np. wznowa. Co nie znaczy, że o tym nie myślę. Chyba w moim przypadku się nie da.
romi napisał(a):każdy przed badaniami kontrolnymi przeżywa niepewność (tylko głupi się nie boi)

Mąż ma bardziej "wyluzowane" podejście. Mówi, że ma być dobrze więc musi być dobrze ;)
Moją osobą staram się mu tego nie odbierać.
A i dzięki forum jestem silniejsza!
romi napisał(a):A w ogóle nie należy nastawiać się na jakiekolwiek problemy, bo to tak jakbyśmy je sami ściągali na siebie.

Jest w tym prawdy.
Wiec głowa do góry a wszystko się ułoży ;)
Pozdrawiam.
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez ona » 23 Mar 2013, 19:47

Cześć kochani,

My z mężem już po 1 badaniach kontrolnych i wszystko w jak najlepszym porządku. tomograf, markery oraz morfologia w normie. Jak dobrze było to usłyszeć co za ulga aż do następnych badań. Naprawdę to forum i wszyscy tutaj to prawdziwy skarb. My jesteśmy przykładem że gdyby nie Wasza pomoc mogłoby być nieciekawie a jest superrrrrrr i będziemy Wam za to wdzięczni do końca życia. pozdrawiamy i życzymy wszystkim dużo zdrowia i siły na każdy kolejny dzień.
ona
 
Posty: 51
Rejestracja: 08 Wrz 2012, 13:37

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez romi » 23 Mar 2013, 20:36

Witam
No to super, nie było się czego bać :) Przy następnych badaniach będzie już mniejszy stres.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez m9nika » 23 Mar 2013, 22:07

Witam
Takie wiadomości bardzo Nas cieszą :)
Życzę kolejnych dobrych wyników.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez troll » 24 Mar 2013, 03:00

Witaj,

Cieszę się razem z Wami :) Przed każdymi badaniami będzie towarzyszył Wam stres ale pamiętajcie, że "ciśnienie" zejdzie zaraz po otrzymaniu wyników :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez arek » 24 Mar 2013, 09:02

Hej Iza!
Bardzo się cieszę!
Trzymajcie się ciepło.
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez poznaniak » 24 Mar 2013, 20:01

Super, cieszę się razem z Wami :)
poznaniak
Przyjaciel Forum
 
Posty: 353
Rejestracja: 14 Cze 2011, 22:13

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez ona » 10 Lip 2013, 10:59

Cześć kochani.

Kolejną kontrolę mieliśmy w czerwcu i dalej wszystko ok.
TAk naprawde piszę tu ponieważ urodziło się w mojej głowie kilka waznych dla mnie pytań i to dość niespodziewanie. Pisałam już ze swoimi wątpliwościami do Słonia ale wiadomo wakacje nie wiem czy może się nie urlopuje a mnie ta niewiedza dobije. Zaczne więc od początku. Ostatnio porządkowałam papiery Bartka z leczenia i rzucił mi sie w oczy jeden na który wczesniej jakoś nie zwracałam uwagi i błąd. Chodzi o to że Batkowi wycieli prawe jądro zajęte w całości przez guz, natomiast o prawym nie było mowy, że jest z nim coś nie tak. JAk wiecie z naszego wątku leczenie zaczynaliśmy w Gliwcach skąd przeszliśmy do Wrocławia pod opieke Słonia. Natomiast w Gliwicach robiono Bartkowi jeszcze usg pozostałego jądra. I to właśnie owy dokument na który nie zwracałam uwagi. Pisze tam iż jądro lewne niepowiekszone bez zmian litych ale było dopisane że z obecnością drobnych mikrozwapnień. Nie wiem nawet czy myśmy to usg pokazywali Słoniowi (chyba nie). No i teraz mam udrekę i strach w oczach że te mikrozwapnienia to nic dobrego. Teraz moje pytanie:
1. Czy owe mikrozwapnienia są niebezpieczne?
2. Czy mogą się przekształcić w nowotwór i Bartek straci 2 jądro?
3. Co wogóle teraz w takiej sytuacji, kiedy on już jest pół roku po leczeniu i wszystko jest dobrze?
Innymi słowy czy mam się o co martwić?

dzięki za odpowiedź.
ona
 
Posty: 51
Rejestracja: 08 Wrz 2012, 13:37

Re: ryzyko wznowy - prosze o pomoc

Postprzez m9nika » 10 Lip 2013, 11:11

ona napisał(a):1. Czy owe mikrozwapnienia są niebezpieczne?2. Czy mogą się przekształcić w nowotwór i Bartek straci 2 jądro?3. Co wogóle teraz w takiej sytuacji, kiedy on już jest pół roku po leczeniu i wszystko jest dobrze?Innymi słowy czy mam się o co martwić?

troll napisał(a):Wiele zmian nowotworowych w jądrze rzeczywiście poprzedza obecność zwapnień ale... również wiele z tych zwapnień nigdy nie stanie się zmianą nowotworową. Musisz uważnie kontrolować jądro w USG co kilka miesięcy i prawdopodobnie nic złego nie będzie się działo.

Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron