Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 30 Maj 2011, 21:55

Witaj Edal,

Pewnie Troll też Ci odpowie, ale mój brat wcześniej też mieszał ketonal z poltramem, i też z przepisu lekarza, więc widocznie można. Ale skoro sam ketonal uśmierza ból męża, to chyba ten poltram jest już niepotrzebny. Bo on niewątpliwie jest włączony na wypadek silniejszych bóli, gdyby jednak ketonal okazał się nieskuteczny. Mój brat ma trochę silniejsze leki przeciwbólowe, ale np. dodatkową morfinę w tabletkach też ma zalecona doraźnie, tylko przyjmować zanim jeszcze ból rozkręci się na dobre. Pozdrawiam.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez edal » 30 Maj 2011, 22:04

Pomieszało mi się totalnie z tymi postami :lol: :lol: :lol:
Zamiast pisać u siebie, wkleiłam do Ciebie 8-)
Dzięki za odpowiedź !!!
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 31 Maj 2011, 14:32

Witam,

Chciałam zapytać o uczulenie na skórze po pierwszym cyklu chemii, pojawiło się na czole i w okolicach ust. Czy tego można się było spodziewać ze względu na podawanie paklitakselu, nawet mimo tego, że wcześniej jest premedykacja deksametazonem? Brat uznaje to za normalne (taką wysypkę miał też przy pierwszej chemii), ale ja wolę dopytać. Rozumiem, że Ca i Zyrtec nie zaszkodzą, a pomogą. Chociaż podobno nie jest to jakoś strasznie męczące i swędzące. Pozdrawiam.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez troll » 31 Maj 2011, 23:22

Witam,

Ca i Zyrtec można przyjmować normalnie. Nie sądzę aby wysyp krostek spowodowany był podawaniem paklitakselu. Raczej stawiałbym na obniżoną odporność i całokształt wpływu chemioterapii.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 31 Maj 2011, 23:41

Witam,

Dzięki za odp. Wolałam się upewnić. Doktor mówił, że ta chemia (a konkretnie chyba paklitaksel, o ile dobrze pamiętam) może silnie uczulać i żeby temu zapobiec podaje się przed chemią kortykosteroidy. Więc wolałam skonsultować najdrobniejsze podejrzenia reakcji uczuleniowej, i już jestem spokojniejsza. Brat wciąż słabiutki i smutny, ale chyba ból bardziej znośny. Pozdrawiam.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez edal » 01 Cze 2011, 13:18

Witaj alli,

Mąż też słaby.... Miałam dylemat z lekami: czy twój brat też przyjmuje rano i wieczorem ketonal + Poltram Retard?? Dopiero dziś dałam mu te dwa leki razem (wcześniej tylko ketonal). Zauważyłam dziś, że po podaniu tych leków mąż jest śpiący, śpi, śpi i śpi.... Fakt, bólu nie ma, ale już kolejny dzień są wymioty raz dziennie. Kontroluję gorączkę, dziś rano 37,2 - bez paniki puki co !!!

Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez troll » 02 Cze 2011, 00:55

Witaj,

I o to chodzi, bólu ma nie być. Organizm sam sobie reguluje potrzebę snu. W czasie snu szybciej przebiega regeneracja, jest to też swoisty sposób na zabicie czasu, którego teraz mąż ma pod dostatkiem. Nie można martwić się snem. Na wymioty spróbuj podać Zofran rano, nawet jeśli nie ma nudności. Powinien zapobiec wymiotom w ciągu dnia.
Paklitaksel owszem, może powodować silne reakcje alergiczne ale w postaci anafilaksji. W krótkim czasie po podaniu (godzina) dochodzi do skurczu oskrzeli, zapaści krążeniowo-naczyniowej itd. Dlatego wysypki nie łączyłbym z paklitakselem - przynajmniej nie bezpośrednio.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez edal » 02 Cze 2011, 09:58

KRYZYS.....
Wczoraj mąż dostał gorączki.... najwyższa 38,9. Spanikowałam, bo to niebezpieczne. Zadzwoniłam do dr Sarosieka, podejrzewał neutropenię. Zalecił podanie 2 antybiotyków Zinnat+Cipronex oraz szybką morfologię. W razie bardzo złych wyników czekała nas podróż do Warszawy do szpitala. Okazało się , że wyniki nie są aż tak straszne, choć pani wydająca wynik zapytała czy mąż nie ma białaczki - tak niski miał poziom. Dr Sarosiek pow. że jeśli w nocy gorączka powyżej 38 będzie się utrzymywała dziś rano trzeba przyjechać.

Noc minęła.... dzięki paracetamolowi udało się nam ją zbić. Po rannym tel. do dr Sarosieka dostaliśmy zalecenie, aby mąż się oszczędzał, nie wychodził z domu. Puki co, nie musimy wybierać się do szpitala.
Z rana Kuba miał 37,8, a teraz ma 38. Podałam paracetamol.... czekam....

p.s. Dzięki Trollu za odpowiedź :)
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez troll » 02 Cze 2011, 12:53

Witaj,

Wystąpienie gorączki się zdarza. Antybiotykoterapia to słuszny krok. Teraz wystarczy, że zastosujecie się do zaleceń. Proponuję skontrolować morfologię za 2-3 dni, szczególnie, jeśli gorączka będzie nadal występować.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 02 Cze 2011, 13:17

Witaj Edal,

Mogę sobie jedynie wyobrazić, jak się wystraszyłaś. Najważniejsze, że zachowałaś zimną krew, zadzwoniłaś do dr Sarosieka i uzyskałaś wskazówki co robić. Wierzę, że to tylko chwilowy kryzys...Oby nie miał więcej miejsca, czego Wam z całego serca życzę.

Trollu,
Jak wspominałam mój brat używa wciąż Transtec 70, żadnymi innymi przeciwbólowymi się nie wspomaga, bo go NIE BOLI!!! Myslisz, że byłoby w tej sytuacji nierozsądne odstapić od tych plastrów (a ewentualnie, gdyby jednak ból się pojawił, zastosować morfinkę w tabletkach- którą brat dostał od doktora, na wypadek silnych bóli, podobno działa po ok pół godzinie od podania). Dziś będzie lekarka z poradni leczenia bólu i powiedziałam, żeby zasugerowali przynajmniej zmniejszenie dawki. Bo jakoś będzie trzeba sobie później poradzić z pewnym uzależnieniem, objawiającym się dziwnymi zwidami, jakie miały miejsce po operacji. Co radzisz?
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości