Hejka, dawno tu nie pisalem, jakos tak wyszlo. Jestem po rplnd, ktore mialem w csk mswia w warszawie pod batuta dr Rogowskiego. Swieta prYszlo mi spedzac w szpitalu bo operacje mialem dzien przed wigilia. W sumie bylem na wizycie u dra w listopadzie i obiecal mi operacje w grudniu, ale z uwagi na przeprowadzke kliniki do nowego obiektu gdzies sie zapodzialy moje papiery i dlatego dopiero pod koniec grudnia udalo sie to wykonac i tak fuksem bo planowali juz druga polowe stycznia i bylo ciezko z terminem... Finalnie powiem tak, jezeli chodzi o sama klinike to obecnie stoi na wysokim standardIe wspolczesnych mozliwosci i jest na prawde schludnie i bardzo ladnie, co do samego rplnd... Operacja moja trwala zaledwie 1,5 h z hakiem i przebiegla bez zadnych komplikacji. Nie pisalem dlugo i teraz w sumie zapomnialem ze wczesniej nie dodalem o wynikach leczenia chemia wiec w telegraficznym skrucie... Liczne niegdys zmiany z pluc praktycznie calkowicie zniknely, markery sie unormowaly a azmiana w brzuchu zmniejszyla sie przesLo o polowe

dr Grzegorz Swiatoniowski z 4 WSK we Wroclawiu dal popis

za co mu bede dozgonnie wdzieczny! Po konsultacji z ekipa od pluc w szczecinie dowiedIalem sie ze z plucami nie ma co robic, natomiast po wizycie u dra Rogowskiego uzyskalem info ze spoko do wyciecia bez problemiku zadnego. No i tak te sie stalo. PrzyNam ze sZedlem na operacje calkowicie wyluzowany i spokojny, to wsYstko dzieki Waszym wpisom, ktore dawaly mi pewnosci i tlumaczyly co mnie czeka wiec nie bylo to juz takie straszne. Po przebudzeniu leki przeciwbulowe nie dzialaly niestety za dobrze i trosżeczke muaialem na sali wybudzeniowej pokoledowac w tonacjach typu buu aaaa yyyy i takie tam

ale po morfince zaraz przeszlo

pozniej bylo juz z gorki, pierwsza noc jak i kolejne nalezaly do tych cieSzch jezeli chodzi o sen, troche ciezko znalezc miejsce dogodne nawet na wygodnym loKu... Ale jakos idzie wytrzymac i dosypiajac w cagu dnia mozna przez to przejsc. Co do blizny to jest ze tak powiem epicka

mam 22 szwy, ktore z reszta juz mi zdjeto i poki co nie wyglada to najgorzej, cienka kreska z dziurkami ale znajac zycie z czasem pewnie sie roLezie. I tutaj moje pytanko, czyznaci jakis skuteczny srodek na blizny? Kiedys slyszalem o takiej masci ze jak sie smaruje swieza blizne to niby zanika w znacznym stopniu... Poza tym bola mnie plecy od cZasu do czasu i cżekam az bede mogl prżespacerowac sie calkiem wyprostowany, bo poki co laze jak gargamel ale z broda wysoko zadarta. Teraz czekam na opis hist.pat. I licze na przejscie w stan obserwacji. Mam takie cieple mysli bo dr Rogowski okreslil to co wycial jako martwe

takze z tymi optymistycznymi mam nadzieje inforacjami chcialem wszystkim Wam zyczyc wszystkiego najlepsżego w tym nowym roku i duzo zdrowia i sil przede wszystkim! Pozdrawiam Maciej