przez caius » 13 Mar 2014, 19:18
No chemia była trudna, ale co nie zabije to wzmocni. Wyszedłem tak dobrze, że nie miałem czasu na zastanawianie się nad chorobą, bo ciągnąłem 2 etaty i uczelnie w tym czasie, a od jesieni mam trzeci etat i uczelnie. Ciężka praca potrafi pomóc. Zmiany są oczywiście, ale nie zmienia się ich wielkość. Nie wiem co wykazała z 10 marca tomografia, bo nie mam czasu jej odebrać, ale myśle że jest ok. Na razie jeźdzę do CO-I co 3-4 miesiące, a potem sie zobaczy. Nie mam zamiaru zmieniać ośrodka, to bylaby głupota z mojej strony.
pozdrawiam
PS Dziękuje za wsparcie