Witam wszystkich u mnie doprzodu jutro do domu, wszystko jak z książki .
tak jak monika prosiła opisze trochę to wszystko.
więc 25.07 przyjęcie wizyta w pokoju 222 dr.Madej potem skierowania na krew iRTG klatki w 2 płaszczyznach potem ruch chorych C i wreszcie 3 piętro czyli oddział
sobota odpoczynek tylko zastrzyk przeciwzakrzepowy
niedziela rano śniadanie na obiad tylko zupka, potem tylko woda i oczyszczenie organizmu czopek, zastrzyk.
poniedziałek rano kąpiel golenie pasa startowego dla chirurgów około 10 zjazd na blok , tam anestezjolog znieczula światło gaśnie zaczyna się operacja , prowadzi ją dr.Tomasz Kalinowski, zmiana jest jedną czyli tylko ten jeden pakiet węzłów , brak drenów i cewnika

operacja trwał maks 3 godziny mają chłopaki wprawę w tym co robią .Po operacji noc na OIOM wszystko podowane dożylnie z morfina włącznie .W wtorek powrót na oddział i przez następne 2 dni tylko kroplówki i czekanie na pracę jelit , czyli gazy, w czwartek woda i klejik oraz suchary .Wszystko zaczyna działać jest dobrze gazy odchodzą aż miło

.Piątek po wizycie decyzja o wypisie w sobotę , rana czystą sucha i co najważniejsze pojawił się stolec

więc układ zamknął koło , a to ważne ponieważ lekarz opowiadał że paru gości jeszcze raz trzeba było ciąć bo nie potrafili się powstrzymać przed jedzeniem pomiędzy kroplówkami i się wszystko blokowało .
Więc tyle z mojej opowieści mam nadzieję że komuś się to jeszcze przyda , operacja nie jest wcale taka straszna jak ją opisują , ból da się przeżyć no i specjaliści w COI najlepsi

pozdrawiam wszystkich gorąco Paweł.