drugi rak po 12 latach

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez m9nika » 08 Paź 2014, 13:14

Powodzenia Maćku!
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez nuta » 08 Paź 2014, 14:31

Trzymaj się Maćku, powodzenia :)
nuta
 
Posty: 105
Rejestracja: 23 Lip 2012, 15:43

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 10 Paź 2014, 12:46

Cześć. Od wczoraj jestem już w domu. Póki co mam się nie źle. Wczorajszy powrót pociągami był.... Tragiczny i nabiegałem się jak głupi. Pkp jednak nie za wiele się zmieniło a wręcz przeciwnie jeszcze większe zamieszanie powstało... Co do gopa to wylewka jest stosunkowo krótka i są to 3 flaszki po pół litra... Na pierwszy strzał znoszę to bez jakichś większych odczuć. Mam tylko mrowienie wzdłuż żyły, którą były podawane leki. Na drugi dzień poleciała jedną płukanka i do domu. Dzisiaj sobie poleżałem dłużej w wyrku bo od 3 w nocy się wierciłem i nie mogłem znaleźć miejsca. Ale jak już wstałem to skoczyłem sobie na ryneczek i z ważąca pewnie z 15 kg torbą dziarsko wróciłem do domu co by coś zjeść. Nie mam zaparć ani nudności ale to może z czasem się zmienić... Mam już na to parę sprawdzonych sposobów więc tym akurat się nie martwię. Co do zabezpieczenia mnie to mam przyjmować codziennie zastrzyk neupogenu, w tabletach biseptol i coś jeszcze na grzyby... W następną środę"dolewka" i dwa tygodnie przerwy. Pozdrawiam
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez nuta » 10 Paź 2014, 14:20

Dobre wieści czyli nie taki diabeł straszny jak go malują.Oby tak dalej i do przodu. Odpoczywaj i zbytnio się nie forsuj. Pozdrówki :)
nuta
 
Posty: 105
Rejestracja: 23 Lip 2012, 15:43

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 10 Paź 2014, 20:00

Lekki kryzys, tzn 37,4 i osłabienie ale już jest lepiej. Leki wzięte i czas na sen. Mam jeszcze takie kłucie jakbym miał kanaliki łzowe zatkane. Normalnie aż boli jak nawet przy ziewaniu jakaś łza się ciśnie no i ślinianki też czasami jakby kłują? Tak w szczęce jakoś, ciężko mi to nawet określić. Zobaczę może samo przejdzie? Albo muszę się poprostu wyryczeć? :)
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez arek » 10 Paź 2014, 20:56

Spokojnej nocy Macieju! Odezwij się jutro.
Trzymaj się!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez m9nika » 11 Paź 2014, 17:54

Witam
Może zapuść sobie "sztuczne łzy", ja doraźnie stosuję łagodzące krople do oczu http://www.doz.pl/apteka/p57458-Zuma_sw ... oczu_10_ml
Pozdrawiam serdecznie
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 12 Paź 2014, 09:47

Dzięki m9nika. Co do problemów ze snem jakie mam to już znam przyczynę. Jest nią neupogen, który aplikuję sobie o 21. Po nim serducho wali mi z 3 razy szybciej i oczy się same otwierają. Zastanawiam się czy jeden zastrzyk pominąć a raczej go opóźnić czy przyspieszyć?
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez romi » 12 Paź 2014, 10:21

Witam
Tak, żeby podać go nie później niż 24 godziny przed rozpoczęciem chemioterapii.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 12 Paź 2014, 12:48

Tylko że ja go codziennie sobie wstrzykuję.. Myślę że jeden zastrzyk przesunę czasowo o te 8 godzinek z hakiem i podam dopiero rano jutro bo kolejna kiepsko przespana noc nic dobrego nie da. A tymczasem idę robić kociołek bo zaokienna jesienna aura nastraja do tego typu kulinariów. Pozdrawiam
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości