Wtorek ok. Żadnych niespodzianek - pacjent mial zrywy hiperaktywnosci i snu naprzemiennie

Późnym wieczorem przyszedł lekarz dyżurny i stwierdził, że trzeba powtórzyć wyniki krwi, bo " coś mu sie nie podoba" . Adam nie zapytal co.... Mnie adrenalina trzymala do 3:00 rano.... A rano dr Jasnowska stwierdziła, że wyniki są w porządku.... Widać jakieś nieporozumienie to było

Wyniki wrzucę wieczorem. ALAT 66 z haczykiem. Spadł ze 163. Pani Doktor byla zadowolona.
A ja tak myślę, że być może ten wysoki sobotni ALAT to dlatego, że Adam o 6-tej wziął dorete, a przed 8-ą miał pobieraną krew...
Dzisiaj kroploweczki z chemią w trakcie i wszystko ok.
Pozdrawiamy