Witajcie!
Trochę mnie w piątek po dolewce pomęczyło, ale nie było źle

- na styl porządnej jednodniowej grypy. Mam jednak pytań kilka do specjalistów. Może i błahe, ale wolę zapytać:-)
1.) Odnowiło się jakieś niezaleczone dziadostwo w postaci kaszlu i kataru. Niby pierdoła, ale do kolejnej dolewki chciałbym się tego pozbyć. Mam nadzieję że nacieranie na noc WickWaporubem+herbata z lipy z maliną zrobią swoje. Pytanie czy można spróbować inhalacje, z tej maści, czy na razie je odpuścić? (wcześniej przynosiły ulgę)
2.)W piątek po powrocie do domu, kiedy klękałem na podłodze nabawiłem się jakiegoś urazu i do tego w dwóch kolanach jednocześnie.

Zdaję sobie sprawę, że mi przez światłowód nie pomożecie

ale warto podpytać: Klękając poczułem dyskomfort w mięśniu tuż powyżej kolana. Nie wiem, czy to mięsień, ścięgno, czy kolano. Lewe w mniejszym stopniu, prawe w znacznie większym.
Poruszam się z gracją 120 latka

Miejsce to jest opuchnięte. Nie boli, ale uniemożliwia zgięcie kolana. (max 90st). Jestem ciekaw czy mogło to być winą chemii lub innych leków. (w piątek nic oprócz 2xAPAP nie brałem). Pójdę jutro na "macanko" to zobaczymy co tam się narobiło...
3. Czy można na opryszczkę zovirax?
Z góry dzięki!
Pozdrawiam Serdecznie!
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT