Dzaa88 napisał(a):1. Patrzyłem na zdjęcia USG mojego jądra. Porównałem z innymi i moim zdaniem, były one swoiste jak na RJ. Lekarz za długo zwlekał z decyzją o operacji. Prawie 2 miesiące.
Właśnie dlatego zawsze sugerujemy wizytę u dobrego sprawdzonego urologa który potrafi prawidłowo zdiagnozować nowotwór jądra. Niestety w wielu przypadkach jest tak jak u Ciebie - nieskuteczne leczenie źle zdiagnozowanej choroby. Dodatkowo jeszcze Ty również wahałeś się z decyzją licząc, że nie będzie to nowotwór.
Dzaa88 napisał(a): 2. Czekałem na termin operacji ponad 3 tygodnie. We Wrocławiu operacja usunięcia guza jądra nie jest traktowana jako zabieg ratujący życie.
Szkoda tego komentować, to tylko wskazówka dla chorych którzy chcieliby skorzystać z usług tej placówki.
To nie jest widzimisię danej placówki, tylko wskazania ogólne.
Dzaa88 napisał(a): 3. Wykonano mi prześwietlenie płuc tylko w jednej projekcji.
Dość często się to zdarza, bo lekarze nie znają procedur dla nowotworu jądra, ale to jest niewielki błąd. Żeby tylko takie były.
Dzaa88 napisał(a): 4. Pielęgniarka pomyliła się i podała mi zbyt małą ilość środka uspokajającego "tzw. głupi jaś" przed operacją.
To tylko świadczy o kwalifikacjach personelu, lub o zbytnim obciążeniu pracą, co powoduje pomyłki. To może być groźne. Duży minus dla szpitala.
Dzaa88 napisał(a): 5. Po operacji nie zostałem od razu zacewnikowany.
Miałeś pewnie znieczulenie podpajęczynówkowe, a nie ogólne i w takim przypadku cewnikowanie jest często konieczne, ale nie obligatoryjne, dlatego pewnie spotkała Cię taka sytuacja.
Poza tym jak stwierdziłeś zabieg był bez powikłań co jest dowodem na wysokie kwalifikacje lekarzy urologów.
Myślę, że możesz podać nazwisko lekarza onkologa, na forum staramy się promować dobrych lekarzy którzy opiekują się pacjentem chorym na nowotwór jądra zgodnie z ze światowymi standardami. Niestety w Polsce ciągle jest za mało takich specjalistów.
Pozdrawiam