początek walki - danek

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: początek walki - danek

Postprzez poznaniak » 27 Paź 2011, 18:04

Ja miałem orchidektomię pachwinową prawostronną (bo prawe jądro). Miałem znieczulenie w "kręgosłup" od pasa w dół, ale też od razu wróciłem na salę i na obiad już piłem lekko strawną zupę :)
Zabieg miałem w środę, a w sobotę byłem w domu. Około 5-6 szwów, jeśli dobrze pamiętam.
Trzymam kciuki i odezwij się po.
Pozdrawiam
poznaniak
Przyjaciel Forum
 
Posty: 353
Rejestracja: 14 Cze 2011, 22:13

Re: początek walki - danek

Postprzez troll » 28 Paź 2011, 01:45

Witaj,

Im szybciej tym lepiej. Tak jak piszą chłopaki znieczulenie to decyzja indywidualna anestezjologa + preferencja pacjenta a sam zabieg jest rutynowy.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: początek walki - danek

Postprzez klon » 28 Paź 2011, 07:53

Ja dostałem znieczulenie w kręgosłup. Ale dodatkowo już na sali poprosiłem o "opcję ze spaniem" ;) . Nie było problemu, maseczka parę oddechów i obudziłem się jak pielęgniarka przyklejała opatrunek. O dziwo byłem tak wyspany jak mało kiedy :D . A trwało to niecałą godzinkę, chyba ;) .
klon
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Gru 2010, 15:47

Re: początek walki - danek

Postprzez mariush72 » 31 Paź 2011, 02:10

poznaniak napisał(a):Ja miałem orchidektomię pachwinową prawostronną (bo prawe jądro). Miałem znieczulenie w "kręgosłup" od pasa w dół, ale też od razu wróciłem na salę i na obiad już piłem lekko strawną zupę :)
Zabieg miałem w środę, a w sobotę byłem w domu. Około 5-6 szwów, jeśli dobrze pamiętam....

Ja miałem orchidektomię pachwinową prawostronną (bo prawe jądro). Miałem znieczulenie w "kręgosłup" od pasa w dół
- to tak jak ja. A po powrocie i gdy pusciło znieczulenie, moglem tylko pic, dopiero na drugi dzien normalna wyżerka szpitalna. Najtrudniejszą rzeczą, gdy pusciło znieczulenie, ktore jak bylo to pozwolilo mi sie wyspac - bylo oddanie moczu, ale jakos poszło. Potem byly z tym kłopoty, ból przy sikaniu, no i problem ze stolcem. Pierwsza noc z bólem, po zastrzykach przeciw bólowych kilku zasnąlem. Najbardziej rano ucieszyła mnie poranna erekcja. Czyli organizm wraca do zdrowia i działa wszystko jak należy. Pomału jednak dawalem rade , mimo bólu. Usunieto dren. We wtorek zabieg, a w czwartek już bylem w domu. Powiem wam tak, poczulem ulge, ze mi to, ten guz usunieto...
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: początek walki - danek

Postprzez danek » 31 Paź 2011, 23:31

Dzięki za wszystkie odpowiedzi i wsparcie.
Za dwa dni będę po zabiegu. Powiem Wam że nerwy już są, ale co tam, dam rade:)
Odezwę się po powrocie ze szpitala. Trzymajcie się Panowie
danek
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 Paź 2011, 20:49

Re: początek walki - danek

Postprzez mariush72 » 01 Lis 2011, 13:40

Do zobaczenia na forum....

Dzieki chłopaki ze jesteście. Ze majac takie lub podobne doswiadczenie, nie jestesmy sami z ta chorobą. Wspieramy sie i pomagamy w przyjeciu wynikow i etapów leczenia. Dzieki ze jestescie, dzieki ze jest takie forum, ze nie jestem sam z tym wszystkim. Ze mam z kim pogadac, ze rozumiecie mnie, nie wysmiejecie, nie poniżecie. Bo to trudny temat, choc nic co ludzkie nie jest mi obce, ale ciezko sie o tym mowi, bo to dotyczy męskiej intymnosci, problemow ze zdrowiem z chemia...

Połączyło nas i to forum i choroba jąder. tak wazne w tym wszystkim jest wsparcie najbliższych, wsparcie z waszej strony i nasza wola walki, by nie zalamac sie, nie poddać sie chorobie , tylko ja pokonac i miec nadzieje ze chocby bylo najgorzej, bedziemy walczyć, bedziemy zyli i cieszyli sie zyciem. Dopiero teraz każde najmniejsze wydarzenie, kazdy najmniejszy aspekt zycia cieszy mnie, bo ucze sie na nowo zyc, na nowo patrzec z miloscia na swe zycie i ludzi wokolo.
Dzieki ze jesteście , dziekuje za wszystko ;)
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: początek walki - danek

Postprzez danek » 02 Lis 2011, 18:25

Witam!
Piszę w imieniu mojego męża, który juz jest w szpitalu i czeka na jutrzejszy zabieg. Miał dzisiaj robione różne badania typu-badanie krwi, usg, ekg itd. Ale miał też tomograf komputerowy jamy brzusznej. Są już wyniki- wszystkie narządy prawidłowe, nie ma żadnych zmian. Ale trochę nas zaniepokoiło to że badanie objęło tylko jamę brzuszną, a nie także klatkę piersiową. Zorientowaliśmy się dopiero po fakcie. Czy to duży błąd? Czy wystarczy iść potem do onkologa z wynikiem tomografu brzucha i rtg klatki(oczywiście +markery +histo-pat)?
Pozdrawiam
danek
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 Paź 2011, 20:49

Re: początek walki - danek

Postprzez Marek » 02 Lis 2011, 19:35

OK, znieczulenie ogólne może i jest bardziej komfortowe , ale prawda jest taka, że jest to znacznie większe obciążenie dla organizmu niż znieczulenie od pasa w dół.
To nie jest więc tak, że znieczulenie ogólne jest super, a w kręgosłup złe.

Pozdrawiam :)
Marek
 
Posty: 17
Rejestracja: 13 Sty 2011, 15:36

Re: początek walki - danek

Postprzez troll » 02 Lis 2011, 20:01

Witaj Zono Danka :)

Jeżeli TK jamy brzusznej i miednicy małej nie wykazało żadnych zmian w obszarze objętym badaniem to komplet badań tj:
- TK jamy brzusznej i miednicy małej
- RTG klatki piersiowej (bez konieczności robienia TK klatki piersiowej!)
- badanie histopatologiczne usuniętego jądra
- markery przed zabiegiem, po zabiegu oraz przed wizytą u onkologa
jest w zupełności wystarczający do ustalenia stopnia zaawansowania klinicznego choroby oraz co za tym idzie określenia ewentualnego leczenia.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: początek walki - danek

Postprzez danek » 02 Lis 2011, 20:02

Hej! Ale chyba nikt tu nie twierdzi, że ogólne jest lepsze:)
Oczywiście mąż będzie miał znieczulenie w kręgosłup, ale z tego co wiem dostanie też coś, by przespał operacje, bo zbytnio go to stresuje.
Pozdrawiam:)
danek
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 Paź 2011, 20:49

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 3 gości

cron