Rozmawiałem z lekarzem, zrobił jeszcze raz USG. Wg niego wszystko wskazuje na nasieniaka. Nie zauważył żadnych zmian poza workiem (czy jakoś tak usłyszałem). Opowiedział o zabiegu, trochę mnie to uspokoiło bo rano byłem kłębkiem nerwów. Poza tym narysował mi na nodze jakiś krzyżyk
Podpisałem również to, że przekazał mi informację o możliwości bankowania nasienia. Zakładam, że rzeczywiście na tym etapie nie było to konieczne.
I kompletnie zapomniałem o depilacji. Teraz każą męczyć się z jednorazówkami