Witaj Trollu!
Jak zapewne wyczytałeś u Wojmona, operacja odbyła się 23.03.2012r. i wbrew wcześniejszym zapowiedziom w Magodencie.
W tym miejscu ogromne podziękowania i słowa uznania dla Panów: doktora Tomasza Sarosieka oraz doktora Pawła Wasiluka za wyjątkowe podejście do pacjenta oraz fachową i miłą opiekę. Niestety rzadko spotyka się w dzisiejszych czasach tak życzliwych i dobry ludzi. (no chyba, że na oddziale onkologi 4WSK we Wrocławiu

)
Podziękowania również dla całego, bardzo miłego, personelu. W szczególności pozdrowienia dla ?ekipy? z OIOMu

Jak wszyscy wiemy, RPLND nie jest byle błahostką, ale w wykonaniu fachowców z Magodentu jest do przejścia.
Pomimo tego, że od początku byłem zdecydowany na zabieg, to i tak stres był nieunikniony. Jak się okazuje całkiem niepotrzebnie. Jeszcze się dobrze nie ułożyłem na stole, a już mnie budzili. Po operacji lekarze i pielęgniarki (~rze) dbali o to aby ból był jak najmniejszy. W drugą dobę po operacji zostałem postawiony na nogi, a w trzecią - całkowicie zrezygnowałem ze środków przeciwbólowych - zupełnie nie były potrzebne. Miłą niespodzianką jest długość blizny ? 10 cm, zamiast 25-ciu
Teraz pozostało oczekiwać na wyniki histopatologiczne usuniętych węzłów..
Cieszę się, że zdecydowałem się na operację, zwiększając tym samym swoje szanse na całkowite wyleczenie.
Pozdrawiam!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT