My cały czas pozytywne flow

Jesteśmy po pierwszym cyklu, przed nami jeszcze dwa. Na razie Marcin czuje się naprawdę super. Oprócz dopracowania logistyki między Marcina wlewami ( przy trójce dzieci to nie łatwe) to nasze życie naprawdę się nie zmieniło... Wyniki badań super, samopoczucie bardzo dobre, Marcin cały czas zupełnie normalnie pracuje. Wczoraj dolewka a dziś jest w pracy. Prowadzi piłkę nożną dla ojców i normalnie bierze udział w treningach. Zobaczymy jak będzie w drugim cyklu ale na ten moment - jest dobrze:) od dwóch dni mu wypadają włosy, więc pewnie w końcu wypadną do zera, ale aktywność zawodowa i fizyczna pozwala zachować równowagę.
Nie taka ta chemia straszna... Jeszcze miesiąc temu pytałam czy mój mąż da rady jeździć samochodem w trakcie chemii, a dziś co raz częściej z optymizmem patrzymy w przyszłość! Zobaczymy co przyniesie nam drugi cykl. W poniedziałek 5dniowy wlew ale potem w niedzielę spotkanie integracyjne syna z naszej klasy wiec nie ma czasu na złe samopoczucie

cały czas uważam, że siły dodaje mu to że nie musi pozostawać w 5dniowkach w szpitalu.