przez c62 » 16 Cze 2012, 20:44
O biopsji zadecydowalo kilka elemntow: obustronne wnetrostwo, malejace prawe jadro, liczne zwapnienia. Powiem tak wole miec nawet te jadro uciete niz przechodzic jeszcze raz chemioterapie i RPLND. Po cichu licze ze nie bedzie tam IGCN. Martwi mnie tylko bolaca juz 4 tydzien pachwina, co prawda mniej ale jednak. Moze to jakies zapalenie najadrza?