Witaj,
Bardzo wierzę, że w COZL są także bardzo doświadczeni lekarze, którzy mają dużą i rzetelną wiedzę. Spójrz na to jednak z innej strony. Pani doktor, która jest Twoim lekarzem prowadzącym w COZL leczy płuca, sutki, jelito grube, żołądki, trzustki, wątroby, nerki, stercz, jądra, i cholera wie co jeszcze

Spośród tych narządów mogą występować przeróżne rozpoznania nowotworów - zaczynając od najpopularniejszych pochodzenia epitelialnego - raków, poprzez mięsaki a z tego co widzę kończąc na chłoniakach. To jest ogrom wiedzy i jeśli chce się ją ogarnąć w sposób rzetelny (tj. poznać współczesne metody diagnostyczne, staging, leczenie, nowoczesne leki, trendy) to nie jest w stanie zrobić tego jeden człowiek - to właśnie największy błąd systemu - twierdzenie, że onkologia to onkologia i można wszystko włożyć do kupy. Stąd właśnie w CO-I powstały tzw. Kliniki narządowe, gdzie poszczególne nowotwory "grupuje się" i leczą je specjaliści z konkretnej, określonej Kliniki. Spójrz z resztą co pisał figaro. Mięsaki jądra czy np. mięsaki znalezione w operowanych zmianach przetrwałych w retroperitoneum są może i owszem - leczone w Klinice Nowotworów Układu Moczowego ale konsultowane są "na miejscu" z lekarzami z Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich. Dlatego chcąc dla Ciebie jak najlepiej po prostu z góry radzimy Ci abyś nie dał robić z siebie królika doświadczalnego a zaufał najlepszemu zespołowi w Polsce. Poczytaj zaprzyjaźnione Forum (
www.forum-onkologiczne.com.pl) a szczególnie dział mięsaków - zobaczysz jak to wygląda u innych chorych, którzy zmagają się z nowotworami pochodzenia mięśniowego ale nie koniecznie jądra. Zobaczysz też jak wiele błędów popełnianych jest w całej Polsce w leczeniu tych rzadkich i trudnych nowotworów. Ja nie twierdzę, że ktoś z COZL będzie chciał się zajmować Tobą w kontekście finansowym. To raczej kwestia zdobywania doświadczenia klinicznego - fajnie i z ogromną korzyścią jest móc później opisać "Przypadek rzadkiego mięsaka jądra u chorego leczonego w COZL" w recenzowanym pisemku. Ale taki artykuł powstanie jak leczenie wyjdzie i nikt nie zrobi żadnego błędu

A jak nie wyjdzie to wszystko pójdzie w zapomnienie. Czy Twoja pani doktor z COZL chociaż zasugerowała, że konsultacja w KNTMKiCz byłaby wskazana? Szczególnie zapadła mi w pamięć (a tę mam dobrą, choć krótką

), że "dostanie pan 1 albo 3 chemie". To stwierdzenie niczego nie wnosi.
Co do samej konsultacji w CO-I w Warszawie do której masz pełne prawo i nie wyklucza ona możliwości leczenia dalej w COZL. Dzwonisz w poniedziałek na podany numer (22) 546-22-22 do rejestracji Poradni Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków - prosisz o jak najszybszą konsultację w Poradni u dra Falkowskiego lub dra Świtaja. Jeśli jednak zaproponowany termin będzie zbyt odległy - dzwonisz na ten sam numer i prosisz o pilną konsultację w Poradni Kliniki Nowotworów Układu Moczowego w związku z nowotworem jądra. Jeśli nie dostaniesz się w akceptowalnym terminie do KNTMKiCz to specjaliści z KNUM mają możliwość konsultacji wewnętrznej z wymienionymi wyżej lekarzami i będzie to na pewno również krok naprzód.
Pozdrawiam