Witam,
Aktywizować- oczywiście. Brat sam, gdy tylko trochę lepiej się czuje,chce coś robić- wychodzi na spacer, albo...wczoraj był na meczu jako kibic! Hurra. Cała noc przespana (z drobnymi przerwami, ale przespana), odsypia teraz te wszystkie nieprzespane, wycieńczające noce. Od wczoraj transtec silniejszy- 70 (taka decyzja lekarza z poradni leczenia bólu-trzeba wyleczyć ten ból i schodzić na niższe dawki leku), poszczypywanie w nodze brat odczuwa nadal, ale...lżejsze. Wszyscy zauważyli różnicę. On sam także. Chyba ten sen napawa go takim optymizmem. No i nie ma już dziwnych omamów (więc sprawdziło się przypuszczenie to była "zasługa" znieczulenia plus efekt odstawienia). Mam nadzieję, że teraz to już tylko z dobrymi wiadomościami będę tu witać. Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo optymizmu.

