Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Laili » 21 Wrz 2013, 22:14

:D cieszę się z Wami, jaka ulga. :lol:
Serdecznie pozdrawiam
Laili
Przyjaciel Forum
 
Posty: 327
Rejestracja: 04 Gru 2012, 02:14

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez paweld7 » 22 Wrz 2013, 21:51

och jak dobrze usłyszeć tak dobre wieści :D suuuper cieszę się razem z Wami i gratuluję :D
pozdrawiam serdecznie :)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 23 Wrz 2013, 09:53

Dzięki Paweł :-)

Dzisiaj Paweł ma wizytę u Dr Skonecznej, zobaczymy, co powie. Trochę strachu napędzają nam jeszcze różne bóle Pawła - np. kręgosłup, bo od razu pojawia się myśl, czy to znowu nie coś groźnego (tfu tfu tfu!!!), ale mam nadzieję, że ma prawo boleć jeszcze po operacji.

A jak Ty się czujesz? Jak samopoczucie i ból - mam nadzieję, że nie odczuwasz dużego bólu!!!!
pozdrawiam ciepło i serdecznie!!! :)
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez paweld7 » 23 Wrz 2013, 15:39

ja teraz ogólnie jestem cały troche obolały, bo minął tydzień od mojej operacji na płucu, więc nie niepokoje się tym :) praktycznie cała lewa połowa tułowia mnie boli bo zmniejszyłem trochę dawkę leków przeciwbólowych (zbyt uciążliwe skutki uboczne)
ale szczerze mówiąc to wcześniej, np w trakcie chemii bardzo często miewałem różne bóle- głównie kręgosłupa, jednak też myślę że nie powinniście się na zapas martwić, gdyż takie coś czasem jest normalne, a powód bywa nieraz bardzo prozaiczny- np dłuższe leżenie, przebywanie w jednej pozycji i wiele wiele więcej ;)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 23 Wrz 2013, 17:54

Dzięki Paweł za - jak zwykle - ciepłe słowa otuchy!!! :D

Dzisiaj Paweł był na wizycie u Dr Skonecznej. Pani Dr Skoneczna po raz pierwszy (!!) miała szeroki uśmiech na twarzy i stwierdziła, że najwyraźniej "zabiliśmy to" :-)

Oczywiście jak na razie Paweł nie może ćwiczyć (a już się przymierzał, bo pakowanie to jego pasja :lol: ) i ma uważać na swój brzuch. Poza tym 2 października ma mieć rezonans magnetyczny, żeby sprawdzić ten kręgosłup (tfu tfu tfu). I ma iść do poradni nefrologicznej, sprawdzić nerki, bo ma podwyższoną keratyninę. Może to jeszcze ta jedna nerka nie podjęła prawidłowej pracy.

Mam nadzieję, że u Ciebie ból będzie z dnia na dzień słabł i przestawał dokuczać. Słyszałam wcześniej, że operacje na płucu są bardzo bolesne, więc i tak jesteś bardzo dzielny!! I nic dziwnego, że czujesz się "obolały" - dziwne byłoby gdybyś nie był :) a i tak widzę, że bohatersko do tego podchodzisz! :-)

Trzymaj się ciepło i zdrówka i coraz lepszego samopoczucia życzę! !!!!!!
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Laili » 23 Wrz 2013, 21:46

:D cieszymy się z Wami, jak to miło takie dobre wieści czytać, :D gratulacje za dzielność dla Pawła i dla Ciebie Nut :!:
Serdecznie pozdrawiam
Laili
Przyjaciel Forum
 
Posty: 327
Rejestracja: 04 Gru 2012, 02:14

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez troll » 23 Wrz 2013, 23:58

Witaj nut,

Pani doktor Skoneczna jest... fenomenalna jeśli chodzi o radość z sukcesów jej pacjentów :) Co do ćwiczeń siłowych to niestety jeszcze sporo potrwa. Najważniejsze jest zdrowie i tego Wam życzę!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez m9nika » 24 Wrz 2013, 07:22

Witam
Nut napisał(a):Dzisiaj Paweł był na wizycie u Dr Skonecznej. Pani Dr Skoneczna po raz pierwszy (!!) miała szeroki uśmiech na twarzy i stwierdziła, że najwyraźniej "zabiliśmy to" :-)

Gratulacje! Wreszcie mogę puścić kciuki ;)
Życzę Pawłowi szybkiego powrotu do zdrowia!
Pozdrawiam cieplutko
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 24 Wrz 2013, 12:48

Dziękuję Wam, Kochani za ciepłe słowa i za cały ten czas, w którym nas wspieraliście!!! :)

Laili - ja to nie byłam specjalnie dzielna, ale mój Brat to prawdziwy BOHATER - wow, naprawdę to jest niesamowite, jak człowiek potrafi dzielnie znosić takie ciężkie, pełne strachu i cierpienia chwile, bez cienia skargi, czy użalania się nad sobą. Naprawdę, ci wszyscy faceci tutaj są niesamowicie bohaterscy i dzielni!! Jestem pełna podziwu dla nich!!

Ja cały czas nie umiem jeszcze do końca się ucieszyć i wyluzować. Cały czas powatarzam sobie, że jak coś tam, to wtedy dopiero będę spokojna - a to do wyników histop. a to do wizyty u Dr Skonecznej itd. Teraz czekam na ten rentgen. I oczywiście się denerewuję i powtarzam sobie, że dopiero wtedy wyluzuję. Oczywiście może się okazać, że po rentgenie powiem sobie, że jeszcze nie czas wyluzować i będę czekała na kolejne badania, wyniki, wizyty itd... :lol: pewnie potrzebujemy wszyscy czasu, żeby po takich traumatycznych przeżyciach móc zacząć żyć w miarę normalnie, bez lęku i strachu... choć te pewnie już na zawsze będą nam towarzyszyły. Póki co planujemy z Pawciem chodzenie do kina, teatru, może nawet jakiś delikatny sport :D

Ale filozoficzny wpis mi wyszedł ;)
Kończę póki co i pozdrawiam Was wszystkich bardzo mocno i przesyłam mnóstwo ZDROWIA dla Wszystkich, którzy go potrzebują!! :-)
Ściskam
Nut
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez mada » 24 Wrz 2013, 14:14

Droga Nut
Śledzę Wasz wątek od początku jak jestem. Pozdrawiam i życzę samych radosnych wieści w sprawie zdrowia i dobrych chwil.
Co do Twojego filozoficznego wpisu ;) dodam, że mam podobnie od lat. A teraz nawet złapałam się na takie cudo: baardzo chciałam wrócić do pracy i pewnego dnia po zajęciach wracając postanowiłam wejść jeszcze spotkanie z endokrynologiem umówić. A słabiutko się czułam, jakoś tak nogi mi się uginały i zastanawiałam się czy dojdę do tej przychodni. Hm..doszłam i okazało się jak tylko owionął mnie zapach korytarzy iście "szpitalny" lepiej mi się zrobiło. Dosłownie. :P
Ot, człowiek.
jeszcze raz pozdrowienia ślę- mada
Awatar użytkownika
mada
 
Posty: 110
Rejestracja: 28 Lip 2013, 10:03
Miejscowość: Częstochowa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości