No i zaczęło się!
Oprócz jakichś tam wlewek wzmacniających i przeciwwymiotnych poszła chemia... Na pewno poszły dwie kroplówki z Vepesidem 05 litra każda i z dawką 300mg czyli razem 600! Z tego co pamiętam to 200 jakoś miałem na maksa ale wydaje mi się że było to nawet 150... Teraz leci Carboplatyna również w 05 litra ale wolniej bo przez pompę i w dawce 500 mg. W ogóle mam tutaj taki set z pompami (4 szt) który mi ma podawać non stop coś przez wkłucie. Dodakowo leci powolutku bo 2 ml/h Heparyna i ma dopisane 8000 tylko nie wiem co to? i jakaś Mesna 500mg też nie wiem co to??
Samopoczucie póki co ok. w zasadzie nie mam jeszcze jakichś efektów ubocznych ale znając życie pojawią się niebawem... a może nie? No nic trza to przeżyć i już.
Zaczęli mi prowadzić bilans co 6 godzin obejmujący płyny, pokarm, mocz, temp., ciśnieni oraz występowanie stolca.. Wszystko sobie notuję i prowadzę swoje dochodzenie

A teraz włączam sobie kolejny filmik Pozdrawiam