Witajcie,
dzisiaj męczący dzień - nie ze względu na dolegliwości ale dawkę aktywności. Wyprawa do Częstochowy na dolewkę to 6 godzin - dla Adama dość męczące. Ale wszystko ok - pacjent po dolewce. Odpoczywa.
Wiem, że na tym forum są osoby z Krakowa i okolic, które wahają się przed podjęciem leczenia na miejscu z wiadomych względów. Jesteśmy obecnie prawie na półmetku i szczerze polecamy CM Małgorzata w Częstochowie i super Panią Doktor Barbarę Huras. Nieustająco jesteśmy pod wrażeniem jej osoby. Dzisiaj było mnóstwo pacjentów, a Pani Doktor każdego wita z uśmiechem na ustach, każdego wysłucha, czas się u niej zatrzymuje - niesamowity lekarz. Kompetentny, serdeczny i uważny

Chylimy czoła...
Zespół pielęgniarek to osoby z wielkim sercem do pracy jaką wykonują. Przywitanie Pań z Adamem sprawiło, ze mimo zmęczenia wychodził z oddziału wyszczerzony od ucha do ucha. Wszystkie uśmiechnięte i dodające tym samym otuchy. Ja osobiście dziękuję, że znoszą dzielnie taką nadgorliwą żonę jak ja... Poza tym nawet pytały jak dotarliśmy w piątek do domu... Można być bardzo ludzkim jak widać

I jeszcze apteka i Panie Farmaceutki - doradzą, załatwią i są niesamowicie słowne. Poprosiłam dzisiaj Panią Doktor o receptę na Clexane dla Adama - by ewentualnie za tydzień odebrać. W aptece usłyszałam - "Mamy, pamiętamy, może Pani dzisiaj wykupić"

Normalnie, niech mnie ktoś uszczypnie...
Warto pokonać odległość i powierzyć swoje zdrowie i życie w rekach takich specjalistów.
No to dzisiaj taki post pochwalny, bo wszystkie osoby, które tam spotkaliśmy zasługują na słowa uznania - bez wyjątku.
Pozdrawiamy