Jestem zwykłą żoną, po prostu kocham Adama
No to żeby nie było nudno to się nieco działo w nocy: bezsenność, jakiś taki stan nadpobudliwości, dziwnie w żołądku - wszystko pewnie związane z odstawieniem dorety. Nie ma co - Adam był na tych silnych lekach półtora miesiąca, powiedział dość i jest ok w kwestii bólu (w nocy ibuprom wystarczył), ale pojawiły się dolegliwości jak wyżej, no i taki dołek psychiczny. Przyczyna dołka pewnie też związana z doretą. O ile pamiętam ten lek jest też antydepresantem (przepraszam, jeżeli moja pamięć zawodna i tu jakieś głupoty wypisuję...)
Poza tym ok. Kaszle nadal, ale gorączki nie ma - powiedziałabym że ogólnie taki sobie jest. Ale też nikt nie oczekuje żeby tryskał humorem. Leży, odpoczywa, TV, laptop, jak ma ochotę to troszkę pogadamy i tak upływa minuta za minuta, godzina za godziną.
Jutro dolewka, więc porozmawiamy o tym co się obecnie dzieje z dr Huras.
Pozdrawiamy Was serdecznie

