początek walki - danek

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: początek walki - danek

Postprzez thinkpositive » 04 Lis 2011, 00:02

Powiem Ci coś żono Danka co może być dziwne jak się czyta pierwszy raz, ale wydaje mi się, że pozwala lepiej zrozumieć myślenie osoby chorej. Oczywiście są to moje indywidualne subiektywne przemyślenia.

Z nowotworem jesteś na pewnym etapie sam. Twoi najbliźsi mimo tego, że są wokół ciebie i starają się w to zaangażować najbardziej jak potrafią nie są częścią Twojej walki. Walczysz sam, a oni mogą Ci tylko pomóc w tej walce wytrwać i przygotowywać pole bitwy.

Moja żona miała wątpliwości czy robi wszystko co może...ale prawda jest taka, że osoba nawet ta najbliżej Ciebie nie jest w stanie zrobić wiele. Widziałem jej bezsilność, kiedy miałem ciężkie dni. Nikt nie miał wstępu do mojej psychiki, byłem tam sam. Najbliższa mi osoba była jednak bardzo blisko. Bliżej się nie dało. I to był jej sukces! Potrafiła tak istnieć w ciągu tych najgorszych dni.

Teraz jest już lepiej. Dni mijają swobodniej. Księżyc pozwala spać. Wiem jednak, że kiedy wróci gorszy czas najbliźsi mi ludzie znów będą gotowi na ciężką pracę mimo świadomości, że ja jestem czasem myślami w miejscu niedostępnym dla nikogo...
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: początek walki - danek

Postprzez mariush72 » 04 Lis 2011, 01:16

Chyba zaczynam tego doswiadczac...
thinkpositive napisał(a):Twoi najbliźsi mimo tego, że są wokół ciebie i starają się w to zaangażować najbardziej jak potrafią nie są częścią Twojej walki. Walczysz sam, a oni mogą Ci tylko pomóc w tej walce wytrwać i przygotowywać pole bitwy.
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: początek walki - danek

Postprzez danek » 04 Lis 2011, 21:05

Witajcie ponownie, jestem już w domu. Dzięki za wsparcie!
Jak na to że wczoraj miałem operację jestem aż zdziwiony jak szybko wracam do życia :D
Oczywiście jestem obolały i nie mogę pobawić się z synkiem ale najważniejsze że już jestem z rodzinką :D

Teraz czekając na wynik muszę sobie zaplanować dalsze działanie. Za 10 dni wynik hist-pat. i dalej mam rozterkę gdzie się udać.
Nie jest dla mnie problemem wyjazd do Warszawy, ale już w przypadku podawania chemii i konieczności bycia tam co kilka dni to staje się większym problemem. Mieszkam pomiędzy Poananiem, a Bydgoszczą i niestety żadne z tych miejsc nie jest polecane.
Warszawa, Gdańsk i Wrocław to ok 300km w jedną stronę. Co radzicie, kogo polecacie?
danek
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 Paź 2011, 20:49

Re: początek walki - danek

Postprzez poznaniak » 05 Lis 2011, 23:01

Jeśli mogę wtrącić swoje 3 grosze do tematu...? Myślę, że jeśli wyniki będą ok lub będą w jakimś sensie standardowe (statystycznie często występujące), to i w Poznaniu sobie z tym poradzą, mają co najmniej 1-2 lekarzy ambitnych, oczytanych i będących na czasie (wiem to od pacjentów, których spotykam na poczekalni podczas wizyt kontrolnych). W tak dużym i znanym ośrodku nie mogą sobie pozwolić na jakieś mega wpadki i niedopatrzenia - tak myślę... Wiem, że w bardziej "tajemniczych" przypadkach organizują tzw. "kominki", czyli specjalne zebrania-narady w szerszym gronie. W moim temacie możesz poczytać o moich wątpliwościach i pewnym niezadowoleniu z obserwacji, ale w końcu wciąż żyję i dogaduję się w sumie z lekarzami bez większych kłopotów. Pisząc - mam na myśli poradnię chemoterapii w WCO w Poznaniu.
Oczywiście decyzja należy do Ciebie... (sam być może w innej sytuacji rozważyłbym któryś z polecanych tu ośrodków... w końcu nasze zdrowie nie ma ceny)
Życzę pomyślnych wieści, trzymam kciuki za Twoje zdrowie i pozdrawiam!
poznaniak
Przyjaciel Forum
 
Posty: 353
Rejestracja: 14 Cze 2011, 22:13

Re: początek walki - danek

Postprzez romi » 06 Lis 2011, 17:38

Myślę, że należałoby choćby udać się do jednego z uznanych dobrych ośrodków na konsultacje. Mając informacje z kilku niezależnych źródeł łatwiej podejmować decyzję. Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: początek walki - danek

Postprzez troll » 06 Lis 2011, 23:03

Witaj Danku,

Zawsze możesz zmienić ośrodek. Może rzeczywiście warto na początek iść gdzieś, gdzie masz bliżej? Zawsze, absolutnie zawsze zostaniesz też nakierowany dobrze na tym forum. Po prostu będziesz częściej pytał a my powiemy Ci co ewentualnie może wyglądać lepiej gdzieś indziej.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: początek walki - danek

Postprzez danek » 07 Lis 2011, 19:13

Jeśli chodzi o ośrodek, to w zasadzie podjąłem już decyzję. Jak tylko otrzymam wynik histo-pat to jadę do Wieliszewa. Tu chodzi o zdrowie, więc doszedłem do wniosku, że będę spokojniejszy wiedząc, że jestem w dobrych rękach, niż zastanawiać się czy aby na pewno.
Logistycznie i zmęczeniowo będzie na pewno trudniej, ale mam nadzieję że damy radę!

W tej chwili to 4 dzień po operacji - czuję się naprawdę dobrze. Rana boli tylko jak za dużo śmigam po mieszkaniu, dlatego grzecznie leżę. Zresztą leki przeciwbólowe były na szczęście potrzebne tylko kilka godzin po zabiegu. :)

Chciałbym też przytoczyć mój wynik KT, aby potwierdzić czy jest on kompletny do pokazania onkologowi.

"KT jamy brzusznej z SK, miednicy z SK
Wątroba prawidłowego kształtu i wielkości. Osłabienie miąższu wątroby prawidłowe.
Nie stwierdza się cech KT procesu ogniskowego w miąższu wątroby.
Prawidłowa szerokość układu żylnego wątroby oraz wewnątrz - i zewnątrzwątrobowych dróg żółciowych.
Cech płynu w jamie otrzewnej nie stwierdza się.
Nadnercza obustronnie niepowiększone.
Prawidłowa wielkość, położenie i szerokość kory nerek. Cech procesu ogniskowego w nerkach nie stwierdza się. Prawidłowy obraz wnęk nerek i naczyń nerkowych.
Cech złogów w układach kielichowo - miedniczkowych nie stwierdza się.
Śledziona prawidłowej wielkości i położenia, o jednorodnym miąższu prawidłowej gęstości.
Wnęka śledziony prawidłowa.
Trzustka prawidłowej wielkości i wysycenia.
Aorta brzuszna i jej odgałęzienia w nadbrzuszu zmian KT nie wykazują.
Nie stwierdza się cech powiększonych węzłów chłonnych jamy brzusznej i miednicy.
W miednicy zmian ogniskowych nie stwierdza się.
Pęcherz moczowy gładkościenny.
Prawidłowy obraz tkanki tłuszczowej jamy brzusznej i miednicy."

Czy to normalne, że mam ten wynik tylko jako cytat w wypisie ze szpitala (+płyta CD), oryginał zatrzymał szpital?
danek
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 Paź 2011, 20:49

Re: początek walki - danek

Postprzez thinkpositive » 07 Lis 2011, 21:39

danek napisał(a):Czy to normalne, że mam ten wynik tylko jako cytat w wypisie ze szpitala (+płyta CD), oryginał zatrzymał szpital?


Hej,
Pytałeś o oddzielny wynik?
Wiem, że w trakcie pobytu we Wieliszewie gdybym specjalnie nie poszedł po wyniki krwi na oddzielnym druku to dostałbym je tylko tak samo jak Ty(jako informacja w wypisie ze szpitala).
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: początek walki - danek

Postprzez troll » 08 Lis 2011, 00:58

Witaj,

A to, gdzie jest wynik nie jest istotne. Najważniejszy jest właśnie sam wynik :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: początek walki - danek

Postprzez danek » 11 Lis 2011, 20:21

Dzięki uprzejmości mojego urologa już dziś odebrałem mój wynik histopat. :D Chyba jest optymistycznie :)

Oto on:
"Seminoma [M-9061/3]
Epididymis et funiculus spermaticus sine laesionibus.
Vasa testis sine laesionibus.
pT1

Nadesłano preparat operac. 80g, Jądro z najądrzem i powrózkiem nasiennym dł 10cm. Jądro śr. 5cm. Powierzchnia gładka. Na przekroju guzkowaty naciek śr. 4cm, jednolicie kremowy (9wyc., 7 bl.)

Mam też markery z poniedziałku tj. 4dni po orchidektomii:
AFP 7,40 [1,09-8,04]
BhCG <2 [<3]
LDH 101 [114-240]

Dla przypomnienia :
RTG płuc w normie
KT brzucha i miednicy w normie
markery przed operacją:
LDH 121 UIL (norma 114-240)
Beta hCG <2 (norma do 3)
AFP 2,32 (norma 1,09 ? 8,04)

Nie ukrywam, że liczę na Waszą opinie (zwłaszcza trolla) odnośnie moich wyników. W środę jadę do Wieliszewa na konsultację, a następnie do Bydgoszczy. Jeżeli wszystkie będą jednomyślne to pozostanę pod opieką Bydgoskich lekarzy ze względu na odległość.
Co myślicie o moim planie?
Mój urolog skomentował wynik i dalsze prawdopodobne postępowanie na intensywną obserwację, ale o tym to onkolog zadecyduje. Muszę powiedzieć , że baardzo mnie tym podbudował :)
Nawiasem mówiąc muszę zarekomendować mojego urologa bo dr Piernik z MSWiA w Poznaniu jest najbardziej fachowym, kompetentnym a do tego życzliwym lekarzem z jakim miałem do tej pory styczność. Oby było więcej takich fachowców to lżej znosić chorobę. :)
danek
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 Paź 2011, 20:49

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron