Daniel - Rak u brata

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Rak u brata

Postprzez daniel » 26 Lut 2011, 04:23

Nie wyobrazam sobie zeby mogl przegrac. Ponawiam prośbe o usuniecie poniewaz od dzisiaj brat bedzie mial internet nie chce zeby po przeczytaniu sie zdolowal.
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Rak u brata

Postprzez tom_sar » 27 Lut 2011, 00:41

Usunąć cały wątek - To tylko Troll ma tu taką władzę :)
W każdym razie plan jest następujący:
- kontrola markerów, morfologii i innych badań (kwas moczowy, kreatynina) w poniedziałek rano
- do poniedziałku chemioterapia - 4 kursy programu BEP
- TK jest już umówiona na 4.03 i nie wiem czy uda się ją przyspieszyć - w sumie nie ma też ku temu większych powodów, bo leczenie i tak się rozpoczyna niezależnie od tego.
Wykonamy badanie całego tułowia i mózgu - raczej nie zakładam, aby zaawansowanie miało się zmienić po tym badaniu. To raczej wyraz mojej i Trolla troski aby na pewno niczego nie przegapić :)
- po 2 i 4 kursie BEP kontrolne badanie TK
- limfadenektomia węzłów zaotrzewnowych i biodrowych po 4 kursach chemioterapii o ile markery spadną do wartości prawidłowych
- i być może ten zabieg zakończy całe leczenie
Odpowiadając na Twoje obawy odnośnie przerzutów
- przerzuty do kości czy płuc - nie zmieniają rokowania
- przerzuty do innych narządów - zwłaszcza wątroby i mózgu pogarszają rokowanie, ale nawet takich pacjentów udaje się wyleczyć. Poza tym jak już wcześniej napisałem nie spodziewam się tego typu znalezisk.
Odnośnie płodności - nie ma w tej chwili czasu na zabezpieczanie nasienia w banku spermy. Trzeba przede wszystkim ratować chorego. Jednak są bardzo duże szanse na to, że po kilkunastu miesiącach od chemioterapii brat będzie jednak płodny. Mam wielu pacjentów, którzy doczekali się zdrowego potomstwa po 4, a nawet 8 i więcej kursach chemioterapii, łącznie z chemioterapią wysokodawkową.

PS. mamy w oddziale dwie psycholożki - w poniedziałek poproszę je o rozmowę z Twoim bratem i matką. Byle by tylko chcieli z nimi rozmawiać, bo większość pacjentów odsyła je z kwitkiem
Awatar użytkownika
tom_sar
Ekspert
 
Posty: 47
Rejestracja: 22 Sty 2011, 21:26
Miejscowość: Warszawa

Daniel - wątek ogólny brata

Postprzez daniel » 18 Mar 2011, 10:09

Oba tematy Daniela zostały połączone w jeden / Troll

Witam ponownie, jakiś czas temu toczyła się tu dyskusja na temat mojego brata- którą prosiłem o usunięcie bo nie chciałem żeby jakoś poznał szczegóły co mu grozi...
Jednak czuję że powinienem napisać kilka zdań żeby w przyszłości ktoś nie popełnił tego błędu co mój młodszy brat...
Mianowicie od ponad dwóch miesięcy miał powiększone jądro- na początku nie znacznie i nic nie mówił aż do czasu gdy zaczął go boleć brzuch- wtedy szybko do lekarza rodzinnego (na szczęście był dociekliwy- za co już mu dziękowałem), lekarz na początku nie znalazł przyczyny i stwierdził do brata- spodnie w dół... diagnoza była natychmiast- nowotwór jądra. Brat 3 dni po tym jak się dowiedział miał zrobiną tomografie i zbadane markery. Jądro było wielkości około: 6x4x5cm, głównie rzucał się w oczy marker Beta-HCG i jego wartość 10 000. (dokładnie wartości podam jak będę przy wynikach czyli za około 4 godziny). Po diagnozie zadzwoniłem do dr Tomasza Sarosieka który kazał natychmiast przywozić brata.
Następnego dnia wyjechaliśmy już o 1:00 w nocy żeby być rano w Warszawie, brat niemal odrazu po przyjeździe wylądował na sali operacyjnej- jądro po zaledwie dwóch dniach od wcześniejszej tomografii miało rozmiary 12x10x11cm a markery przed usunięciem osiągneły wartość Beta-HCG 89 898- PORAŻKA! Po zabiegu Beta-HCG spadło do 49 000, a już pierwszym cyklu BEP spadly do Beta-HCG 4 000. Brat chemie znosi puki co super, troche meczyło go podczas brania, ale po jest naprawde dobrze- wilczy apetyt i dobre samopoczucie... oby tak dalej.
Dziękuję wszystkim za pomoc i mam ogromną nadzieję że brat wyjdzie z tego pomimo że jego rokowania są najgorsze...
Ostrzegam wszystich facetów- pilnujcie swoich spraw bo bardzo łatwo można doprowadzić się do takiego stanu, teraz postanowiłem że też się przebadam- bo pomimo że wydaje mi się że nie mam objawów to nie nie ryzykować. Nie warto dla jądra ryzykować życiem!
Pozdrawiam wszystkich których to spotkało i życze wytrwałości w drodze do zdrowia- wierzę w to że musi być dobrze.
Dokładne wyniki podam jak będę w domu.
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - wątek ogólny brata

Postprzez mała_żonka » 18 Mar 2011, 11:56

Cześć Danielu,

bardzo się cieszę, że wróciłeś i u Was już lepiej, martwiliśmy się o Twojego brata!
Co wykazała histopatologia, jakie jest utkanie nowotworu? Jakie były wyniki tomografii?
Trzymamy kciuki za Was i pozdrawiamy znad morza!
mała_żonka
mała_żonka
 
Posty: 28
Rejestracja: 30 Sty 2011, 00:53

Re: Daniel - wątek ogólny brata

Postprzez daniel » 18 Mar 2011, 15:03

Witam ponownie,
Wcześniej opisałem w skórcie przypadek brata, ale teraz postanowiłem dokładnie to opisać.
Wszystko zaczęło się jakiś miesiąc temu kiedy brat przyznał się że coś do boli dziwnie brzuch i ma jakiś guzek. Od razu więc wycieczka do lekarza rodzinnego, ten nie zauważył nic podejrzanego więc stwierdził- spodnie w dół i od razu mógł postawić wstępną diagnoze i wysłać brata do szpitala na USG, które potwierdziło- Jądro powiększone. Szukałem od razu pomocy na internecie (Nie wiem jak trafiłem na to forum).
21.02.2011r.
Pobrano bratu krew w celu zbadania markerów.
22.02.2011r.
Wyniki markerów:
Beta-HCG >1000mlU/ml
AFP >400IU/ml
Tego samego dnia wykonano badanie tomograficzne:
(narządy których nie wypisuje są w porządku więc ich nie wypisuje)
1.W przestrzebu miedzyaortalno-kowalnej, na poziomie poniżej lewej żyły nerkowej- wielkości węzła 3,0x2,3cm
2. Miednicznych, wzdłuż naczyń biodrowych po prawej stronie. Pakiet węzłów chłonnych o wielkości 7,5x5,0cm
3. Pachwinowych po stronie prawej. Wielkość węzłów 2,3x1,6cm
Jądro prawe powiększone wielkości 4,2x3,7cm
Od razu skontaktowałem się z dr Tomaszem Sarosiekiem (przepraszam jeśli doktora nazwisko się nie odmienia, lub jeśli odmieniłem je nieprawidłowo). Doktor po podaniu mu wyników kazał przywieźć brata następnego dnia do Warszawy, tak więc o godzinie 1:00 w nocy wyjazd i od początku świetna opieka nad bratem. Badania krwii i niemal od razu brat wylądował na stole operacyjnym.
Wyniki markerów sprzed operacji tj. dnia 23.02.2011r.:
Beta-HCG 88 539,0 mIU/ml ? nie pomyliłem się, wartość ogromna.
AFP 586,75 ng/ml
(o wynikach hist-pat napiszę w dalszej części)

Tomografia z dnia 28.02.2011r.
(narządów których nie opisuje są bez zmian)
Stwierdzono obecność powiększonych węzłów chłonnych zaotrzewnowych:
1. Przyaortalnego prawego, bezpośrednio poniżej poziomu ujścia prawej żyły nerkowej 20x15,5mm
2. Biodrowego wspólnego prawego 15,7x13,7mm
3. Pakietu wspólnego biodrowego zewnętrznego 62,7x54mm
4. Węzłów chłonnych biodrowych zewnętrznych prawych 11mm, 12mm
Zmiany węzłowe oznaczone jako nr 1 i 3 spełniają kryteria zmian targetowych ? jak mam to rozumieć?

Od 1.03.2011r. brat ma podawaną chemie, jak do dzisiaj znosi ją bardzo dobrze.
Wymioty tylko jednego dnia, kiedy przed badanie tomografii zjadł kebaba;)
Biegunka również dzień później.
Wypadanie włosów zaczeło się dwa dni temu, dzisiaj już normalnie może wyciągać- troche go to przeraża, ale nie jest najgorzej.

Wyniki markerów z dnia 11.03.2011r.
Beta-HCG 4 374,6 mIU/ml
AFP 103,79 ng/ml
Wyniki hist-pat jądra:
Jądro prawe o wymiarach 11x10x8,5cm. Powrózek nasienny długości 7cm. Na przekroju, jądro w całości zajęte przez guz o budowie zrazikowej, barwy pstrej o wymiarach 8,5x5,5x6cm.
Obraz morfologiczny i profil immunohistochemiczny wycinków z guza jądra prawego objętego rozległymi zmianami martwiczymi odpowiada: mixed tumor:
Yolk sac tumor+ embruonal carcinoma+ teratoma; AFP (+), PLAP(+), CD 30(+).
Guz nacieka tkanki powrózka nasiennego w okolicy najądrza. Linia odciętego powrózka wolna od utkania nowotworowego.
Guz wg UICC (7ed)/WHO pT3 pNx pMx

Wiem wyniki są tragiczne I brat nie ma zbyt dobrej sytuacji, ale trzeba walczyć i wierzyć! Wiem że brat jest w dobrych rękach i wierze że kiedyś będzie dobrze. Od poniedziałku zaczyna się kolejny cykl chemii, mam nadzieję że brat zniesie ją podobnie dobrze.
Pisze teraz dlatego żeby ostrzec wszystkich którzy się wstydzą lub po prostu nie chcą się przyznać? Nie róbcie tego błędu co mój brat! Ta choroba to nie jest żaden wstyd, mój brat ma 18 lat? matura w tym roku i wszystkie plany życiowe legły w gruzach, a dlaczego? Bo nie przyznał się od razu! Głupia nasza mentalność sprawiła że sprawy intymne chowamy dla siebie, gdyby to była ręka z którą dzieje się coś nie tak to na pewno by powiedział wcześniej, a tak to teraz płacz i zgrzytanie zębów. Proszę wszystkich pilnujmy się i dbajmy o zdrowie.
Pozdrawiam wszystkich którzy nam pomagają i życzę wszystkim których to spotkało wytrwałości i jak najszybszego powrotu do zdrowia.
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - wątek ogólny brata

Postprzez troll » 18 Mar 2011, 15:46

Witam Danielu,

Sytuacja Twojego brata nie jest tragiczna. Tak jak pisałem leczenie będzie długie, skomplikowane, będzie wymagało wielu wyrzeczeń ze strony brata, nie będzie przyjemne ale w żadnym wypadku nie jest pozbawione sensu - wręcz przeciwnie, macie szanse na wyleczenie i trzeba w nie wierzyć i trzeba być tego pewnym. Póki co markery spadają bardzo ładnie, zakładamy, że zostanie uzyskana normalizacja ich wartości i potem brat przejdzie limfadenektomię (czyli usunięcie zmienionych węzłów chłonnych) i wszystko będzie dobrze! O opiece w Warszawie rozpisywać się nie będę, bo jest po prostu świetna :) Najważniejsze są dobre nastroje i poprawianie sobie humoru nawzajem!

Jeśli będziesz chciał przywrócić wątek brata, tj. nie będzie mu już przeszkadzało, że jego historia jest na tym forum - daj mi znać. Może on pomóc także innym chorym a jest on teraz tylko ukryty.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Daniel - wątek ogólny brata

Postprzez daniel » 18 Mar 2011, 15:53

Myśle że brat nie szuka informacji na ten temat i nie trafi tutaj więc można przywrócić temat.
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - wątek ogólny brata

Postprzez troll » 18 Mar 2011, 16:09

Jak więc mówisz tak ja czynię :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 20 Mar 2011, 00:17

Witam ponownie,
znowu przeglądam papiery brata i zauważyłem coś w wynikach na co wcześniej nie zróciłem uwagi, a mianowicie w wynikach z tomografii: w seg 9 PP guzek 2,5mm- nie wiem czy dobrze rozumiem. Czy to oznacza że brat ma guza na płucu? Czy to coś poważnego? Czy może to robić problemy?
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez troll » 20 Mar 2011, 00:25

Witam serdecznie,

Zmiana w płucu może być przerzutem, może być zwapnieniem. Nie da się tego w tej chwili określić. Poza tym jest to mikroskopijny dosłownie guzek i jeśli nawet jest przerzutem to chemioterapia, którą obecnie przechodzi Twój brat ma na celu jego zniszczenie. Nie pogarsza on jednak w żadnym stopniu rokowania. Dopiero po chemioterapii okaże się, jaki jest charakter tej zmiany - jeśli byłby to przerzut, prawdopodobnie będzie niewidoczny w kolejnej tomografii. Jeśli będzie taki sam jak poprzedni to najpewniej jest to zmiana nienowotworowa. Tak na prawdę każdy z nas może mieć jakieś pojedyncze zmiany w płucach, których obecność wychodzi dopiero przy okazji badań a są one wcale niegroźne.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości