Usunąć cały wątek - To tylko Troll ma tu taką władzę

W każdym razie plan jest następujący:
- kontrola markerów, morfologii i innych badań (kwas moczowy, kreatynina) w poniedziałek rano
- do poniedziałku chemioterapia - 4 kursy programu BEP
- TK jest już umówiona na 4.03 i nie wiem czy uda się ją przyspieszyć - w sumie nie ma też ku temu większych powodów, bo leczenie i tak się rozpoczyna niezależnie od tego.
Wykonamy badanie całego tułowia i mózgu - raczej nie zakładam, aby zaawansowanie miało się zmienić po tym badaniu. To raczej wyraz mojej i Trolla troski aby na pewno niczego nie przegapić

- po 2 i 4 kursie BEP kontrolne badanie TK
- limfadenektomia węzłów zaotrzewnowych i biodrowych po 4 kursach chemioterapii o ile markery spadną do wartości prawidłowych
- i być może ten zabieg zakończy całe leczenie
Odpowiadając na Twoje obawy odnośnie przerzutów
- przerzuty do kości czy płuc - nie zmieniają rokowania
- przerzuty do innych narządów - zwłaszcza wątroby i mózgu pogarszają rokowanie, ale nawet takich pacjentów udaje się wyleczyć. Poza tym jak już wcześniej napisałem nie spodziewam się tego typu znalezisk.
Odnośnie płodności - nie ma w tej chwili czasu na zabezpieczanie nasienia w banku spermy. Trzeba przede wszystkim ratować chorego. Jednak są bardzo duże szanse na to, że po kilkunastu miesiącach od chemioterapii brat będzie jednak płodny. Mam wielu pacjentów, którzy doczekali się zdrowego potomstwa po 4, a nawet 8 i więcej kursach chemioterapii, łącznie z chemioterapią wysokodawkową.
PS. mamy w oddziale dwie psycholożki - w poniedziałek poproszę je o rozmowę z Twoim bratem i matką. Byle by tylko chcieli z nimi rozmawiać, bo większość pacjentów odsyła je z kwitkiem